Mąż Bożenki
Anestezjolog.
Nieśmiały, spokojny, małomówny. Do bólu racjonalny. Jak to Holender, inaczej pojmuje polskie zwyczaje i zjawiska kulturowe. Gdy zakochał się w Bożence, postanowił uczyć się dla niej polskiego. Dopiero Bożenka nauczyła go, jak smakuje życie. Jakiś czas temu miał udar mózgu, dzięki któremu oboje zrozumieli, jak bardzo są dla siebie ważni. Wzięli ślub w zimowej beskidzkiej scenerii, skąd pochodzi rodzina Bożeny. Do pełni szczęścia brakuje im tylko dziecka.



























